
Przeznaczenie, to słowo, pod którym kryje się tajemnica, coś ukrytego, a z drugiej strony rozpalające ciekawość.
Czy tak naprawdę wierzymy w przeznaczenie nasze? Czy to nie jest taka baśniowa legenda? Czy każdy z nas ma zapisane gdzieś tam w gwiazdach swoje życie?
Zawsze wierzyłam, że wszystko co dzieje się w moim życiu ma swój ukryty cel. Nic nie dzieje się bez przyczyny. W sumie chyba tak dalej uważam.
Pozwólmy, nie raz ponieść się „ mazurskim” wiatrom, uwierzmy w nasze przeznaczenie. Po burzy zawsze wychodzi słońce. Pomyślmy, że gdzieś tam jest ktoś, kto jest dla nas przeznaczony. Nie znamy dnia, ani godziny.

Pamiętam, taką sytuacje z mojego życia, gdy pierwszy raz ja kobieta kupowałam samochód ( taki dla siebie), sama, bez niczyjej pomocy ( brak totalnej wiedzy na temat motoryzacji). Podążałam aleją wśród wystawionych samochodów do sprzedaży, i nagle odwróciłam wzrok, i zobaczyłam jak on patrzy na mnie. Mój samochód. Wiedziałam, że będzie mój. Najśmieszniejsze było moje pytanie do sprzedawcy: „ale wszystko okej z tym samochodem?”. Nie pytałam o nic więcej, nawet nie wiedziałam co kryje się pod maską tego autka. I Najpiękniejsze było to, że ten samochód towarzyszył mi przez kilka dobrych lat. Fakt, „chorował”, ale wiedziałam, że rano wstanę, wymyślę sobie wyjazd nad morze czy góry, to on mnie tam zawiezie. On był dla mnie przeznaczony. To tak jak w sklepie, przechodzę między wieszakami z sukienkami, i wisi ona – najpiękniejsza, ta dla mnie . W księgarni mnóstwo książek, bardzo duży wybór, ale wzrok pada tylko na jedną. I wiem,muszę ją przeczytać. To jest ta książka. Może ktoś powie, banalne, nic nie znaczące, ale to jest moje zdanie, moja wiara, że coś jest mi pisane.
Czy Wy też tak macie? Czy też to czujecie?
Jestem przekonana ( ale może to tylko moje takie „widzi mi się„), że gdzieś tam ukryte jest nasze przeznaczenie. Może miłość, może coś na co długo czekamy.
Ono jest w nas, dążmy do tego, żeby nie przegapić coś wspaniałego, co czeka na nas. Nie pozwólmy zgubić się naszemu przeznaczeniu. Popatrzmy w niebo w naszą najpiękniejszą gwiazdę.
Do miłego….

Absolutnie nie wierze w to, ze cos lub ktos moze byc dla nas ,,odgornie” zapisane 🙂 Nie wierze w przeznaczenie. Wierze w to, ze nasze zycie ma tysiace potencjalnych, roznych wersji, a nasze zyciowe wybory jedynie pchaja nas w kierunku tej a nie innej. Kazdego dnia, w kazdej sekundzie zmieniamy nasza przyszlosc. W kazdej chwili mozemy podjac inna decyzje, zrobic inny krok, a to moze otworzyc drzwi do innych wydarzen w przyszlosci. Uwazam, ze zycie to taka plątanina i pomimo, ze wszystko jest ze soba w jakims stopniu połączone, to jest to jednak chaos, istny gąszcz, labirynt czy pajęczyna. Ale nic nas nie popycha w kierunku, w ktorym idziemy. Robimy to mniej lyb bardziej swiadomie. Duzo zalezy od pewnych znakow i przeslanek, ktore szepcza i podpowiadaja nam, jak powinnismy sie w danej chwili zachowac. Osoby, ktore potrafia te znaki dostrzegac i wierza w to, ze to dla nich najlepsze podpowiedzi, zauwazaja jak wszystko nabiera sensu. Mam nadzieje, ze niezbyt skomplikowanie to opisalam 🙂
PolubieniePolubienie