Samotność….w tłumie ludzi

Nie potrafię sobie wyobrazić, co czują osoby samotne, nie mające rodziny, przyjaciół, są zdane tylko na siebie.

W moich etapach życiowych, zawsze był ktoś, kto ze mną rozmawiał, miał dla mnie czas, pomimo jego braku w tym pędzącym świecie.

Nie raz mówimy, że chcemy pobyć sami, pragniemy ciszy, gdzieś daleko, gdzie nikt nas nie znajdzie, od zgiełku ludzi, od rozmów, od osób, które cały czas coś chcą. Tylko czy tak naprawdę moglibyśmy żyć, tak samotnie? Ile byśmy wytrzymali?, może tydzień, dwa, rok, ale całe życie?

Uśmiecham się teraz, bo ja często powtarzam, że wyjadę daleko sama, tona książek, i cisza. Ale czy dam rade taki długo czas? Hmm, no właśnie nie wiem. Inna sytuacja jest wtedy, jeśli wyjeżdża się z kimś. Gdzie rano można powiedzieć: „ dzień dobry, może kawki?”

Są osoby, które lubią przebywać w swoim tylko towarzystwie, ale czy to jest ich wybór? Czy może ucieczka , od problemów, od odpowiedzialności? Nie potrafię odpowiedzieć, chociaż nie ukrywam, że zawsze mnie to zastanawiało.

Nie zapomnijmy o ludziach, którzy zostali sami wbrew ich samych. Nie mają rodziny, ktoś odszedł…., ktoś się odwrócił od nich, lub po prostu okazuje brak zainteresowania. Bardzo to jest smutne, aż serce pęka. Ciężko o tym pisać. Są takie sytuacje w roku jak święta, urodziny, dzień matki czy ojca, gdzie najbardziej się to odczuwa. Trudno powstrzymać łzy, gdy pomyślimy co czują dane osoby. Jest to ciężko do ogarnięcia w swojej głowie, jeśli nas to nie dotyczy.

Nie udawajmy, że tego nie widzimy. Nie mówię o tym, żeby przebywać cały czas z tą osobą, ale przy niewinnym spotkaniu gdzieś tam, pozdrowić, uśmiechnąć się, zapytać czy wszystko w porządku. Dla nas to nic, ale taka osoba może „szczęśliwa” to duże słowo, aczkolwiek będzie to fajny dzień dla niej. Nie wspomnę, że dla nas również.

Są też osoby, z wyboru własnego, z zawziętości, odwracają się od bliskich, czy przyjaciół. Warto spróbować porozmawiać, zagadać, tylko nic na siłę, bo może przynieść odwrotny skutek.

Czas leczy rany, tylko nie wszystko można odbudować.

Dbajmy o nasze relacje, pamiętajmy o rodzinie, przyjaciołach, znajomych. Żyjemy w tak prostym, i osiągalnym sposobem na utrzymanie kontaktu: bierzesz telefon do ręki, i dzwonisz; wsiadasz w samochód, i jedziesz; idziesz na pociąg, autobus, i już. Proste, prawda ?

Życie jest proste, tylko nie utrudniajmy go sobie. Jest zbyt krótkie. Zegar swoim rytmem tyka : tik tak tik tak.Nie obudźmy się wtedy, kiedy będzie już za późno. Odwróćmy się do tyłu, w prawo, w lewo bez klapek na oczach.

Bądźmy słońcem w ponury dzień.

Do miłego.,…

2 komentarze

  1. Seeker's awatar Seeker pisze:

    Od kilku lat jestem na etapie ,,wyjezdzam sama z tona ksiazek”, jak to ujelas 🙂 Na pewno nie moglabym tak zyc caly czas, ale odpoczynek kazdemu sie nalezy, a wrecz jest potrzebny. Jestem ostatnio tak przemeczona obowiazkami i wiecznym brakiem wsparcia i czasu, ze zaczela mnie swedziec cala skóra, a nie mam wysypki ani zadnych innych widocznych objawow. To moze byc zwyczajnie stres. Boje sie, ze dojde do momentu, w ktorym moje cialo samo za mnie zdecyduje, ze pora odpoczac i stanie mi sie cos naprawde strasznego, jak zawał czy jakies zalamanie nerwowe.

    Co do samotnosci innych ludzi, ktorzy nie wybrali sobie takiego zycia, to naprawde musi byc straszne. Pozostaje juz wtedy chyba tylko sprawic sobie psa i upijac sie codziennie na umór :/

    Polubienie

  2. Seeker's awatar Seeker pisze:

    Teraz tak sobie jednak mysle… ze gdybym nie miala w zyciu NIKOGO, to przeciez jest tyle miejsc, gdzie ludzie potrzebuja pomocy, wsparcia, towarzystwa. Mozna zostac wolontariuszem, pomagac dzieciom czy starszym lub brac udzial w bardziej kryzysowych sytuacjach… Nie ma takiej mozliwosci, ze do nikogo nie mamy dostepu. Ludzie sa wokol nas, wystarczy dac o sobie znac i gdzies sie zahaczyc 🙂

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Seeker Anuluj pisanie odpowiedzi