
Od kilku dni biorę do ręki długopis, i zastanawiam się, czy jestem gotowa przelać swoje myśli tłoczące się w głowie.
Zawsze powtarzam sobie, życie pisze nam swój scenariusz, chociaż wczoraj gdzieś tam przeczytałam, że to my jesteśmy autorami tytułów.
Czy tak naprawdę potrafimy wziąć życie w swoje ręce? Czy jednak obawiamy się zmian? Czy tak naprawdę żyjemy tak jak chcemy? Czy coś lub ktoś nas powstrzymuje? Najczęściej z tyłu głowy słyszymy: po co zmieniać – jest przecież ok, po co ryzykować – jest nam dobrze. Przyzwyczailiśmy się do swojego życia, ale czy tego chcemy?
W każdym swoim wpisie, mówię, że my jesteśmy najważniejsi, że życie jest tylko jedno, i od nas zależy jak go przeżyjemy. Nie zapomnijcie o tym co jest ważne.

Często dostajemy sygnały od życia, że to jest ten czas na zmiany- nasz czas, ale ogarnia nas lęk, strach przed nowym. A przecież to jest ta chwila, żeby pójść o krok do przodu. Krok do miłości, do wymarzonej pracy, do dobrych zmian.
Jest to tak jak z małym dzieciaczkiem uczącym się chodzić. Namawiamy do zrobienia pierwszego kroczku, jest on nieśmiały, otulony strachem, a zarazem ciekawością. Ktoś powie: łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Dokładnie tak, też sama jestem w różnych sytuacjach, chcę coś zmienić, ale ogarnia mnie lęk, zastanawiam się nagle czy ta zmiana jest odpowiednia jednak dla mnie. Muszę zrozumieć, nauczyć się, nie tkwić w jakimś kole, tylko iść do przodu, to jest moje życie. Znaleźć swoje światełko w tunelu.

Bądźmy szczęśliwi. Szukajmy tego co nas uszczęśliwi. Zatańczmy swoje tango.
Kilka lat do tyłu, sama byłam na rozdrożu swojego życia. Dwoje dzieci, i rozwód na horyzoncie. Była to walka między rozumem, a sercem. Wiedziałam, że muszę to zrobić, ale tak bardzo kochałam ….. Z biegiem czasu wiem, że to była najlepsza decyzja. Fakt, było ciężko, ale wsparcie rodziny było bezcenne. Teraz dzieci moje są dorosłe, mam bardzo fajną pracę, którą uwielbiam, rodzinę, na którą zawsze mogę liczyć. Jeśli chodzi o miłość, hmm no cóż….
Zmiany są ważne, nie raz z przytupem, obrót o 360 stopni, ale warto, lecz tylko wtedy jeśli jesteśmy przekonani, że to nas uszczęśliwi. Walczmy o nasze życie. Zawsze krok do przodu, nigdy do tylu.
Żyjesz teraz. Tu i teraz !!!
Do miłego….

Przykro mi z powodu rozwodu, ktory byl juz dawno temu. Kochalas, wiec domyslam sie, ze decyzja nie padla z Twojej strony? Albo byly maz mocno w niej pomogl…
Zdanie: ,,Zatańczymy swoje tango” powinno chyba brzmiec ,,Zatańczmy swoje tango”? Nie czepiam sie, po prostu zwracam uwage, bo rowniez zalezy mi na tym, aby ten piekny wpis byl poprawny i wyrazal to, co bylo w zamysle 🙂
Trzeba znalezc rownowage pomiedzy ryzykownymi zmianami a przytulnym, znanym na wylot zyciem. Nie ma co stawiac wszystkiego na jedna karte przez cale zycie, z drugiej strony nie ma sie co bac na kazdym kroku i nie siegac po marzenia, przygody czy ambicje. Szkoda, ze mamy tylko jedno zycie, aby sprawdzic, czy dobrze postapilismy 🙂
PolubieniePolubienie
Hej
Mój błąd, nie czytam dokładnie drugi raz wpisując 😉
Staram się nie pisać tak osobistych spraw publicznie, zrobiłam wyjątek z tego względu, że każdy z nas w życiu ma coś dobrego jak również smutnego, lecz nie można się poddawać.
Dziękuje , że czytasz moje wpisy
Pozdrawiam serdecznie, i życzę cudownego dnia 😃😊
PolubieniePolubione przez 1 osoba
ps:”decyzja o rozwodzie była moja „
PolubieniePolubione przez 1 osoba